Jacek deHo Cieżkowicz ur. 1956r.
Lekarz medycyny, specjalista chirurgii klatki piersiowej. Od wczesnego dzieciństwa uprawia amatorsko twórczosc plastyczną.
Kalendarium działalności artystycznej:
1967 - III nagroda (z siostrą Barbarą) na Światowym Konkursie “Podbój Kosmosu“
1973 - happeningi w XI LO we Wrocławiu
1978 - organizacja niezależnego Sympozjum Teatrologicznego (wspólnie z Jasiem Jerzmańskim)
1981 - happening “DeszczDeszcz“ Dom Kultury Kozanów, Wrocław
1982/85 - plakaty i ulotki dla organizacji “Solidarność Walcząca“ Happening uliczny “spalenie statutu“, Wrocław ul. Wapienna
1987 - “Realność Magiczna“ wystawa prac plastycznych i poezji wizualnej Kosciółek Modrzewiowy Park Szczytnicki, Wrocław
1988 - Nagroda W Ogólnopolskim Konkursie Plastycznym dla Pracowników Służby Zdrowia i udział w plenerze w Gródku nad Dunajcem
1989 - III nagroda w Konkursie Poetycko-Plastycznym “O Złotą Lampkę Górniczą“, Wałbrzych
1992 - “Anapodróż“ wystawa malarstwa Galeria Entropia Wrocław Film video “oto jest koniec etosu solidarności“ Jędrek Dakszewicz, Irena Jermakowicz-Cieżkowicz, Jaś Jerzmanski
1993 - “kalendarz bez dat“ wystawa grafiki Stara Oranżeria, Chocianów
1994 - “Ma-la-la-rstwo“ kawiarnia Mona Lisa, Wrocław Rynek; “popodormicum“ wystawa malarstwa Klub Lekarza Dolnośląskiej Izby Lekarskiej, Wrocław; Wydanie kalendarza z cyklem grafiki “kalendarz bez dat“
1995 - Wydanie mini-albumu z cyklem grafiki “Droga Krzyżowa“ tekst ks. Waldemar Irek
1997 - Akcja pocztówkowa pocztówka Wrocław, pocztówka Stilo Film video Telewizja Gagarin Akcja Popowodziowa z Darkiem Szydłowskim
1998 - “Droga Męka Drzewo“ wystawa grafiki i obiektów drewnianych Galeria im. Jana Pawła II Karpacz z Andre Antonim Drelichowskim
2000 - “kalendarz bez dat 2000 jak“ wystawa grafiki galeria Klatka, Lwówek Śląski
2001 - “Zelandia Nova“ i Pokaz Sztuki Ludu Ho Galeria Entropia Wrocław
2003 - “South & North“ wystawa fotografii na I Kongresie Chirurgii Ambulatoryjnej Wrocław 2004 - “Nowa Zelandia Kraina Obłoków“ wystawa fotografii, Wrocław
2005 - Kalendarz “Krajobrazy Nowej Zelandii“ sponsor Fabryka Mebli “Bodzio“ “Podróz do Nowej Zelandii“ wystawa fotografii i wieczór autorski Biblioteka Publiczna, Goszcz
2006 - “Okolice Nowej Zelandii“ wystawa fotografii i prac etnicznych Gablota Rektorska ASP Wrocław; V Ogólnopolska Wystawa Malujących Lekarzy Huciska IV Plener Malarzy Lekarzy Huciska “Falowanie Barw“ wystawa malarstwa, fotografii Klub Lekarza Gdańskiej Izby Lekarskiej, Gdańsk
2007 - VI Ogólnopolska Wystawa Malujących Lekarzy, Łódź
2007 Wystawa malarstwa i rysunku “Ojciec i Syn“ Młodzieżowy dom Kultury, Wrocław z synem Mikołajem Cieżkowiczem
2008 “Dedicato aos Indios do Brasil“ wystawa prac inspirowanych zapomnianą Sztuką Indian Brazylijskich połączona z internetową aukcją prac, z której część dochodu została przeznaczona na pomoc dla mieszkanców ostatniej wioski Indian Guarani na wybrzeżu Brazylii Paraty-Mirim Galeria Entropia, Wrocław
2015 “Nepalu-Himalaje-Pomoc“ jednodniowa wystawa połączona z bezpośrednią aukcją obrazów o tematyce Nepalsko-Himalajskiej, z której cały dochód został przekazany na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Nepalu w 2014 roku Galeria Entropia, Wrocław
Przychodzi wspomnienie tajemniczej wyspy na Morzach Południowych, z dala od uczęszczanych szlaków komunikacyjno-handlowych, o niezbyt przyjaznym dla człowieka klimacie, na której żyje lud HO.
Nikomu nieznany, w kompletnej izolacji od całego tego współczesnego świata i tzw. cywilizacji. Ludzie ci zachowując silną więź plemienną zajmują się jedynie zdobywaniem pożywienia, zabezpieczeniem własnej egzystencji i sztuką.
Każdy z nich oprócz zbieractwa, myślistwa, rybołówstwa i uprawiania małych ogródków jest magicznym artystą – szamanem.
Multos Hoss Shamanos.
Rysunkos Szamanos
Magicos creators.
Więc ludzie z plemienia HO robiąc coś robią to w połowie, a drugą połowę czasu poświęcają na magiczne przedstawienie tej czynności w dostępnych formach i środkach wyrazu.
Te formy są bardzo różnorodne od kompozycji na liściach, korze, korzeniach, drewnie po totemy, kopce, rzeźby i inne formy przestrzenne oraz rysunki naskalne.
Poezja funkcjonuje w formie niezapisanej. Muzyka na naturalnych instrumentach towarzyszy tym dokonaniom.
Te artmasterpisy są umieszczane w miejscach wyspy uznawane za święte. Lud HO jest nie liczny, ale ponieważ ta działalność jest powszechna, to liczba miejsc świętych stale rośnie, tak, że prawie cala ziemia na wyspie staje się święta. Te działania magiczno – artystyczne mają zapewnić powodzenie działań materialnych, ale również wyzwolić twórcę z uwikłań cielesno – bytowych. Choć same w sobie są działalnością jak najbardziej ziemską, ich istotą jest sfera duchowa. Zaklinają i odlatują.
Mikołaj, mój syn nie interesował się malarstwem od wczesnego dzieciństwa. Odnajdywał tę aktywność twórczą stopniowo i powoli. Rysował i bazgrał jak każde dziecko, czerpiąc z tego radość. Jednak nie płakał gdy zabierano mu papier i kredki. Szukał sobie wtedy innej zabawy. W ciągu kilku ostatnich lat jego aktywność malarska uległa ewolucji i stała się bardziej systematyczna, być może w związku z uczęszczaniem do licealnej klasy architektonicznej. Po podróżach do Czech /Kutna Hora/ i Hiszpanii /Calpe/ ponownie odkrył dla siebie malarstwo. Znajdując nowe kolory, które wyrażają jego wnętrze. Na razie maluje pejzaże i architekturę. Ale może kiedyś dotrze do magii.
Jacek deHo /Cieżkowicz/
Mój tato, Jacek, wiem to z opowieści rodzinnych, interesował się malarstwem od wczesnego dzieciństwa. Bardzo płakał gdy, ktoś zabierał mu kolorowe kredki i papier. Nie chciał się bawić w nic innego i przez to był niegrzeczny.
Gdy trochę podrósł jego aktywność przeniosła się na kolorowy papier. Wycinał z niego figurki Indian i kowbojów, tocząc jeszcze raz bitwy Dzikiego Zachodu, na stolnicy do robienia ciasta mojej babci. Oczywiście u niego Indianie wygrywali.
W szkole średniej robił happeningi i „zapisał” się do hipisów, z czego jeszcze trochę do tej pory nie wyrósł. Malował wtedy kolorowe kwiatki, ale w nocy szkicował piórkiem czarno/białe wizje katastrofy. Te wizje puścił w niebo z dachu kamienicy przy ulicy Kościuszki, w której mieszkał. Tak odkrył realizm. W malarstwie. Tę historie on sam mi opowiadał.
Zapisał się do Ogniska Plastycznego, ale zaraz go wyrzucili bo ~~ożywił martwą naturę~~.To opowiedziała mi babcia. Wylądował więc na medycynie, którą skończył, jak sam mówi trochę przez pomyłkę. Na studiach przerzucił się na poezję, ale na jego wieczory poetyckie w klubach studenckich nikt nie przychodził. Zaczął zbierać stare samochody, ale nie miał dużego garażu, więc je malował w nowych, fantastycznych wersjach. Tak powstały „Obrazy Samochodowe”.
Kilka lat temu, kiedy jeszcze byłem małym chłopcem zaciągnął się na statek rybacki, jako lekarz okrętowy. Pływając po Południowym Pacyfiku podobno dotarł na jakąś Wyspę, na której nie było jeszcze białego człowieka. Na tej wyspie spotkał nieznany Lud Ho. Lud ten żyje w bardzo trudnych warunkach, na granicy wyginięcia. Tato zaprzyjaźnił się z szamanem tego ludu i poznał jego sztukę. Jej część przywiózł do Polski i pokazał w 2001 roku w Galerii Entropia.
Ludzie nie mogli w to uwierzyć. Od tamtego czasu maluje trochę tak jakby był członkiem tamtego plemienia, który przyjechał do Europy.
Mikołaj Cieżkowicz